poniedziałek, 19 listopada 2012

Czary mary ;-)

Czary mary..hokus pokus... ta daaaam ;-)
w końcu dotarłam na bloga ;-) prawie cały weekend zajęły mi poszukiwania ćwiczeń z angielskiego... prawdopodobnie pewna mała jędza ukryła je w sobie tylko wiadomym miejscu... niestety jestem marną czarownicą, bo nie umiałam sprawić, żeby ćwiczenia się znalazły, nie uwarzyłam serum prawdy i nie podałam Moni, żeby wyjawiła swą tajemną skrytkę...

W niedzielę udaliśmy się nawet na warsztaty z czarowania, ale nie załapałam się na korki, bo...poduszki były za małe :-D
taaa..., znów byliśmy w Kafce na warsztatach ;-) Jasiek i Monika dość długo badali teren... zaliczyłam pokutę na klęczkach, bo panna M musiała mnie trzymać za rękę, a Jasiek podpierał filar ;-) ale do czasu ;-) jak tylko Wróżka zaprosiła towarzystwo do stołu...zaczęło się szaleństwo ;-)

fotki były robione, ale mój szajsung jakiś nerwowy był :-( do publikacji nadaje się tylko kilka foteczek :-( nie regulujcie monitorów - to nic nie da :-(

za tydzień idziemy na urodzinowe przyjęcie do Pluszowego Misia ;-) i jak nie zapomnę to zabiorę ze sobą normalny aparat (nieeeee..., nie spodziewajcie się fotek z lustrzanki :-)) to może jakąś fotorelację matka trzaśnie ;-)

dobra....

18.11.2012r. Bajkowo - wróżkowe warsztaty w Kafce ;-)

zaczynamy czarowanie ;-)


mieszamy, mieszamy i......uciekamy!!! Wulkany wybuchają :-D

wybuch? to pestka...bo dopiero potem się porobiło...
Monikę ledwo widać ;-)

Dzieciaki miały kilo radochy ;-) śmiały się, piszczały ;-) wesoło było ;-) ciut mniej wesoło było osobom zbierającym wodę ze stołów, ale tylko ciut ;-)

Potem dzieciarnia udała się na poduszki na lekcje machania różdżką ;-) i tańce pod parasolem ;-)
Jasiek i Monia - całkiem oswojeni ;-D
a całkiem na końcu robiliśmy...ryby :-)




szajsungowej fotorelacji koniec ;-)
następna będzie lepsza ;-)

6 komentarzy:

  1. sama bym sie pobawiła na takich zajęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przybywaj do Opola ;-) zarezerwuję Wam miejsca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się nie mogę doczekać warsztatów z bistro mamą...jak dzieciaki będą "pieczyły" (po Monikowemu - piekły) ciasto... Mąka, masełko, płyny... ;-) to dopiero będzie :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszamy do blogowej zabawy Liebster blog. Szczegóły na http://aspikowy.blogspot.com/2012/11/blogowa-zabawa.html

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń